Bieg Piastów – nie tylko buty biegowe…

Bieg Piastów – nie tylko buty biegowe…

Narty biegowe urzekły mnie od pierwszego włożenia biegowych butów narciarskich. Jak wiadomo Polska nie jest mekką narciarstwa biegowego ale jest jedna perełka – Jakuszyce. Oczywiście zawsze można skoczyć do naszych południowych sąsiadów – Czechów. Tam tras biegowych jest całe mnóstwo. Od kilku lat przynajmniej raz w roku staram się pobiegać na nartach. Niestety odległość między Warszawą a Jakuszycami nie pozwala na częste biegi.  Pewnie gdyby policzyć (w sumie) przebiegnięte kilometry – byłoby ich nie więcej niż 150. Tym bardziej każdą nadarzającą się okazję (biegania na nartach) staram się wykorzystać. Gdy pierwszy raz stanąłem na nartach biegowych w mojej głowie zakiełkowała myśl o starcie w znanym biegu narciarskim – Biegu Piastów. Jest to w zasadzie festiwal biegów. Począwszy od biegów dziecięcych przez rodzinne, kilkunastokilometrowe do długich 30 i 50km. W całym tym „biegowisku” tylko jeden bieg, jeden dystans dopuszcza bieganie łyżwą. Jest to 30km stylem dowolnym ale jak wiadomo – styl dowolny powoduje, że biegacze wybierają styl szybszy czyli właśnie styl łyżwowy. Myślałem, myślałem i w końcu wymyśliłem:) Startuje. Przygoda to przygoda. Zawsze warto opuścić swoją strefę komfortu i zasmakować czegoś innego. Obaw miałem wiele. Nie bałem się mojej kondycji czy wytrzymałości, ale myślałem jak to będzie? Jak będzie na starcie, jak będę biegł w tłoku pod górę, jak będę zjeżdżał gdy inni przede mną zaczną hamować… Takie rozterki debiutanta. Od organizatorów otrzymałem przywilej, który uprawniał mnie do startu z ostatniego sektora. Pierwszy raz – wszyscy muszą to przejść, ostatni, trzeci sektor gwarantował start z końca stawki, przepychanie się ale także pozwalanie na wyprzedzanie.

Ale nie było źle…

Przed startem jak i zaraz po był luz. Na tym dystansie i z tą techniką nie ma tłoku. Wystartowało ok 500 zawodników i zawodniczek w trzech seriach (co 5 min), co oznacza, że po wybiegnięciu z torów (po 50metrach od statu) można już spokojnie biec swoim tempem, krokiem łyżwowym. Co mnie zdziwiło to mała grupka zawodników, którzy wystartowali stylem klasycznym. Dopiero po drodze dowiedziałem się, że na tym dystansie klasykiem jest lepiej i łatwiej ukończyć gdyż nie ma tłoku w torach. I faktycznie, gdy ktoś chciałby tylko ukończyć bez względu na czas i miejsce – ten start wydaje się być strzałem w dziesiątkę. Dodam, że klasykiem na dystansie 50km (42km po skróceniu trasy) wystartowało ponad 1500 zawodników)

Teraz kilka słów na temat trasy.

Trasa w Jakuszycach, ze startem na Polanie Maliszewskiego, gdzie jest dość szeroko (start z samej Polany Jakuszewskiej obecnie nie jest możliwy z uwagi na budowę stadionu) następnie biegbnie przez tory – trasą w lesie równoległą do Polany Jakuszyckiej – trasą Spacerową do Rozdroża pod Działem Izerskim – tu w lewo – wokół Koziego Grzbietu i na Orle. To łatwiejsza połowa trasy. Polana przy schronisku Orle była wykorzystana w 100%, były tam chyba dwie agrafki, które dopełniły dystansu do 15km. Oczywiście należy podkreślić, że do tego momentu na trasie były dwa bufety. Ten na Orlu – chyba najbardziej zastawiony. Pamiętam moje pierwsze biegowe zmagania. Kilka lat temu kiedy Marzena i Rafał (rodzina z Jeleniej Góry) zabrali mnie do Jakuszyc. Jakie to było szczęście dotrzeć do schroniska… zaliczając po drodze z trzy delikatne gleby.

Tak zaczynałem:) styczeń 2015r.

Drugie 15km było zdecydowanie trudniejsze. Tutaj wspinałem się na Samolot i Cichą Równię. W szczegółach trasa przebiegała tak: Po minięciu schroniska Orle w lewo, trasą PGE Polskiej Grupy Energetycznej (Szklarską Drogą), potem w prawo pod górę na prostą do Rozdroża Miedzianego – na nim w prawo w dół Samolotu – tam w lewo na trasy Justynki i Volvo – powrót na Samolot w jego najwyższej części – w lewo na trasę Maćkowiaka – w prawo na Cichą Równię i dalej w prawo na skróconą Jeleniogórską potem przez Czekoladę i trasę TV Polonia na końcówkę Górnego Duktu – na nim w lewo do Rozdroża pod Cichą Równią – na koniec jeszcze Dolny Dukt, który prowadził do METY

Piękna trasa – użyjcie jej będąc w Jakuszycach w tym samym lub odwrotnym kierunku. Najlepiej na polanie przy schronisku Orle zrobcie sobie delikatny odpoczynek.

Nie miałem problemów na trasie, silnik i reszta funkcjonowały perfekcyjnie, jedyne co, to muszę popracować z przyjmowaniem żeli. Najlepiej przynajmniej jeden żel mieć pod ręką. Niestety cała operacja w tzw „przelocie” nie jest puki co dla mnie możliwa. Musiałem się zatrzymać, pogrzebać w nerce biodrowej, otworzyć żela co z „przyczepionymi” kijkami nie jest takie proste.

Oczywiście z moją, mizerną techniką trudniej mi było biec pod górę, szczególnie wyprzedzać. Nawet nie chodzi oto, że było zbyt mało miejsca ale oto, że wyprzedzenia zawodnika trzeba zrobić, w miarę szybko. A to już nie było takie proste. Po wybiegnięciu na Samolot i pokręceniu się na Cichej Równi czekał mnie już zjazd do mety.

Ostatnie cztery kilometry były już czystą przyjemnością. Tych którzy jeździli tylko na zjazdówkach niech to nie zmyli –  nie była to trasa narciarska, może ewentualnie delikatna nartostrada, gdzie każdy narciarz alpejski i tak odpychałby się kijkami. Dodatkowej trudności trasy dodawał śnieg, który praktycznie padał przez cały czas. Nie były to, z pewnością, warunki do bicia rekordów. Ale dla mnie to nie miało większego znaczenia. Na mecie znalazłem się w grupie osób, biegaczy narciarskich – finisherów. Kolejny raz wylazłem ze swojej strefy komfortu i przetestowałem swoją silną wolę. Powiem, wam tak – tego typu bodźce są zdecydowanie ważniejsze niż pokonywanie kolejnych barier czasu w tym samym sporcie na tej samej trasie. Z mega przekonaniem mogę wam polecić Bieg Piastów. Dla tych co wolą się porządnie zmęczyć polecam biegi techniką łyżwową (oraz klasyczną), dla tych co chcieliby na luzie pokonać trasę zdecydowanie – tylko klasyk. Ja w moim debiucie w Biegu Piastów (30 km FT) nie byłem ostatni. Za mną było jeszcze kilkadziesiąt osób. Czas, jak czas – nie wiem czy średni czy bardzo zły (3h z sekundami). Dla mnie on nie był ważny… Był najlepszy – bo był 🙂

Za rok go poprawie !!!

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Andrzej pisze:

    Świetne,Gratulacje💪🍻

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *